niedziela, 19 marca 2017

MINI HAUL / sklepy internetowe


Hej kochani ! Dzisiaj chcialabym pokazac Wam, co udalo mi sie nazbierac przez jakis czas ze sklepow internetowych. Mianowicie chodzi mi o : Zaful, Gamiss oraz Dresslily. 
Wiec, jezeli jestescie ciekawi co zamowilam, jak dlugo czekalam i czy jestem zadowolona, zapraszam do rozwiniecia ! :) 

piątek, 17 lutego 2017

Ulubieńcy stycznia 2017


Hej wszystkim ! Nawet nie wiem kiedy minęła mi pierwsza połowa tego krótkiego lutego, więc dopiero teraz przychodzę do was z ulubieńcami. Wydaje mi się, że filmowa wersja mimo tego mojego jąkania i powtarzania wyrazów, może być ciekawsza. Więc próbuję się przełamywać i nagrywać jakieś filmiki, chociaż połowa z nich ląduje później w koszu.Wiadomo, że początki są ciężkie i u mnie sprawdza się to w 100%, ale mam nadzieję, że będziecie wyrozumiali i dacie mi szansę haha :) 





sobota, 4 lutego 2017

Irresistible Me - Jade Straightening Brush #2


Hejaa ! Ostatnio dodałam post o szczotce prostującej - hair straightenning brush , więc jak możecie się domyślić, dzisiaj przychodzę do was z jej recenzją. Chcecie dowiedzieć się czy dobrze się sprawuje, do jakich włosów się nadaje i czy przede wszystkim opłaca się ją kupić? To zapraszam ! :) 

wtorek, 17 stycznia 2017

Irresistible Me - Jade Straightening Brush

  
Słyszeliście o szczotce prostującej włosy? Pewnie tak. Wstyd się przyznać, ale jako osoba, która prostuje włosy dość często, to dowiedziałam się o niej bardzo późno. Ich wybór nie jest aż tak imponujący jak zwykłych prostownic, ale jest też w czym wybierać :) Mój wybór padł na tę od Irresistible me, czyli hair straightening brush za niecałe 70$.

czwartek, 10 listopada 2016

Zamek Książ


Korzystając ostatnio z wolnego dnia K. zabrał mnie do Zamku Książ o którym szczerze nigdy wcześniej nawet nie słyszałam. I powiem wam że byłam naprawdę zachwycona ! Jak widzicie po zdjęciach niestety pogoda nam się nie trafiła za ładna, ale nam to nie zepsuło wycieczki :) Miła i mała odskocznia od mojego codziennego lenia, przez którego dostaje już chyba depresji. 
Jestem w nowym mieście w którym nie znam praktycznie nikogo, jestem w trakcie poszukiwania pracy i jest to jakiś moment w moim życiu, w którym czuje się jakbym stała w miejscu, a nawet i się cofała. Już mówię sobie " Pata ! Co ty robisz? Weź się ogarnij i zrób coś!" i w końcu musi nadejść ten moment. I tak pomyślałam, że miłą odskocznią byłby youtube. Dlaczego nie? Warto zawsze próbować czegoś nowego, a przyznam że nie raz przeszło mi to przez głowę. Dlaczego na starość mam żałować, że sobie czegoś odmówiłam? Chyba czas po 20 latach przełamać swoją nieśmiałość :) Także od jutra biorę się za siebie ( takie małe postanowionko ... listopadowe ) a wy trzymajcie kciuki <3